Strona 1 z 1

Farba oliwkowa wojskowa.

PostWysłany: 24 Maj 2014, 10:32
przez Winiaacz
Potrzebna mi zwykła, zielona oliwka, im bardziej matowa tym lepiej, ale im tańsza tym jeszcze lepiej.
Co do ilości - nie wiem jak to to kryje, ale żeby wystarczyło na vw polo 6n.

Re: Farba oliwkowa wojskowa.

PostWysłany: 24 Maj 2014, 15:49
przez CHORUS
W remalu koło starego netto chłopaki robią farby do aut. Tam możesz sobie dobrać farbę z tym że za chyba 100 ml płacisz 50zł. Są to pojemniczki w sprayu. Farba farbą ale musisz mieć na to jeszcze lakier a przydałby się jeszcze podkład. farby troche trzeba bo trzeba polozyc ze 2 warstwy. Mowiac krótko dobrze pomalowana fura kosztuje nawet za sam materiał. no ale tez mozna polać z wiadra plakatówką jak kto woli ;)

Re: Farba oliwkowa wojskowa.

PostWysłany: 24 Maj 2014, 16:17
przez Winiaacz
Ta fura kosztowała mnie na razie 50 złociszy, i będzie robiona na szczura. Nie będzie "dobrze pomalowana", bo to mi się kłóci z koncepcją.
Czyli rdzy nie wywalam, maluje matem, bagażnik na dach i tyle. Może potem gwincik. Zanim pójdzie na złom to wytnę dach i jakieś gniazdo do świniaka się walnie.
Znajomy mi oferował oliwkę nitro 10l za 100 pln, ale 10l mi niepotrzebne.
Ogółem potrzebne coś takiego jak do kuchni polowej.

Re: Farba oliwkowa wojskowa.

PostWysłany: 24 Maj 2014, 18:13
przez CHORUS
Po cięciu blach powodzenia z przeglądem technicznym życzę :) A kalkuluje Ci się w ogóle utrzymanie takiego auta? Ubezpieczenie itd...?

Re: Farba oliwkowa wojskowa.

PostWysłany: 24 Maj 2014, 20:53
przez Winiaacz
Jak nie jeździłem to pożyczyłem samochód, ktoś inny mi opłacił przegląd i ubezpieczenie.
Samochód wart nie więcej jak 1000 zł, chcę mieć z nim trochę frajdy zanim pójdzie na złom.
Na razie frajda wygląda tak że siedzę po 11 godzin w warsztacie, i wymieniam przewody hamulcowe, i obsadę linki sprzęgła.